padlowy.com
Wróć do bloga

Historia padla: od ogrodu w Acapulco po 35 milionów graczy na świecie

Artur
Historia padla: od ogrodu w Acapulco po 35 milionów graczy na świecie

Większość sportów, które dziś traktujemy jakby istniały od zawsze, ma za sobą dziesiątki lat instytucjonalnego rozwoju, olimpijskie komitety i wielomilionowe inwestycje. Padel ma za sobą zbyt mały ogród, sąsiada, który nie chciał oddawać piłek i jedną kobietę z pomysłem na prezent urodzinowy. To z tej przypadkowej kombinacji wyrósł sport, który dziś gra ponad 35 milionów ludzi na całym świecie. Historia padla jest krótka jak jego kort i równie zaskakująca jak odbicie piłki z narożnika.

Gdzie i kiedy padel pojawił się po raz pierwszy?

Rok 1969, Acapulco, Meksyk. Enrique Corcuera, miejscowy biznesmen z zamiłowaniem do tenisa, staje przed prostym problemem: chce mieć kort przy swoim domu w eleganckiej dzielnicy Las Brisas, ale działka jest za mała na standardowe boisko. Jego rozwiązanie jest równie pragmatyczne co przypadkowe: otacza mniejszy, 20-metrowy teren ścianami, żeby piłki nie uciekały do sąsiadów. Przez chwilę gra normalnie, po tenisowemu, traktując ściany jako przeszkodę. Aż któregoś dnia jeden z graczy uderza piłkę w ścianę i zamiast zatrzymać akcję, kontynuuje. I nagle okazuje się, że tak jest ciekawiej.

O tym, dlaczego Corcuera otoczył kort murowanymi ścianami zamiast zwykłą siatką ogrodzeniową, krąży więcej niż jedna wersja. Najczęściej powtarzana mówi, że chodziło o roślinność rozrastającą się z sąsiedniej działki, która bez ochrony inwadowałaby kort. Według innej, bardziej prozaicznej teorii, Corcuera po prostu nie chciał biegać do sąsiada po każdą zbłąkaną piłkę. Cokolwiek było powodem, efekt był ten sam: ściany stały się częścią gry, a nie tylko ogrodzeniem.

Jedną z mniej znanych ciekawostek jest to, kim była osoba, która nadała nowemu sportowi formalne ramy. Pierwszą kodyfikację zasad padla napisała Viviana Corcuera, żona wynalazcy, była miss Argentyny, i wręczyła je mężowi jako prezent urodzinowy. To ona, nie żaden komitet ani federacja, jako pierwsza na świecie ustaliła zasady gry, którą dziś uprawia się w ponad 90 krajach.

Jak padel trafił z Meksyku do Europy?

Corcuera miał wśród znajomych pewnego hiszpańskiego arystokratę, Alfonso de Hohenlohe, który regularnie go odwiedzał. W 1970 roku, podczas jednej z takich wizyt, Hohenlohe zagrał w padla po raz pierwszy. Zakochał się w grze natychmiast. Cztery lata później wrócił do Hiszpanii i wybudował pierwsze dwa korty poza Meksykiem, w ekskluzywnym Marbella Club na wybrzeżu Costa del Sol.

Wybór miejsca był nieprzypadkowy. Marbella tamtych lat była europejskim centrum życia towarzyskiego klasy wyższej, miejscem, gdzie gromadzili się arystokraci, muzycy, aktorzy i bogaci biznesmeni z całego kontynentu. Padel, który trafił akurat do takiego środowiska, szybko stał się modą wśród ludzi, którzy tworzą modę. Pierwsze mecze rozgrywali tam między innymi argentyńscy gracze polo, którzy przyjeżdżali do Marbelli i zabrali nowy sport ze sobą do Ameryki Południowej.

Hohenlohe wprowadził przy okazji kilka istotnych modyfikacji względem oryginalnego projektu Corcuery. Część murowanych ścian zastąpił metalową kratą, co zmieniło charakter odbić i dodało grze element nieprzewidywalności, który do dziś jest jedną z jej kluczowych cech taktycznych. Krata ponad szybami to nie kosmetyczny detal, ale element kortu, który radykalnie zmienia, jak piłka zachowuje się po odbiciu.

Skąd wzięła się tak wielka popularność padla w Argentynie?

W 1975 roku jeden z argentyńskich bywalców Marbella Club, biznesmen Julio Menditeguy, wrócił do kraju z pomysłem wybudowania pierwszego argentyńskiego kortu padlowego. W Buenos Aires sport trafił na zupełnie inne podłoże niż w Hiszpanii: nie do elit wakacyjnych kurortów, ale do szerokiej klasy średniej zmęczonej tenisem, który wymagał za dużo miejsca i za dużo czasu.

Argentyna wchłonęła padla błyskawicznie. W ciągu kilku lat sport stał się tam zupełnie masowy, a korty zaczęły powstawać w każdym większym mieście. Dziś Argentyna to drugi po Hiszpanii największy rynek padlowy na świecie. Szacuje się, że aktywnie gra tam ponad dwa miliony ludzi, a padel jest po piłce nożnej najpopularniejszą dyscypliną sportową w kraju. Co ciekawe, przez wiele lat Argentyna i Hiszpania rozwijały padla niezależnie od siebie, z nieco różnymi zasadami i odmienną pisownią nazwy: Hiszpanie pisali padel, Argentyńczycy paddle. Dopiero w 1997 roku obie federacje spotkały się i ujednoliciły reguły oraz nazewnictwo.

Jak wyglądała profesjonalizacja padla i powstanie międzynarodowych rozgrywek?

W 1982 roku w Urugwaju odbył się pierwszy turniej z prawdziwego zdarzenia z udziałem reprezentacji różnych krajów. To symboliczny moment, bo oznaczał, że padel przestał być grą na prywatnych kortach i zaczął się stawać sportem. Dziewięć lat później, w 1991 roku, powołano do życia Międzynarodową Federację Padla, FIP, z siedzibą w Madrycie. FIP wzięła na siebie standaryzację zasad, organizację mistrzostw świata i stopniowe rozszerzanie sportu poza kraje hiszpańskojęzyczne.

Profesjonalne rozgrywki przychodziły powoli. Przez lata padel funkcjonował bez spójnego, globalnego touru na poziomie zawodowym. Zmieniło się to wraz z pojawieniem się World Padel Tour, a potem jego transformacją w Premier Padel, który od 2022 roku jest głównym globalnym obiegiem turniejowym. W 2023 roku doszło do konsolidacji zarządzania sportem: FIP i organizacja stojąca za World Padel Tour połączyły siły, co dało padlowi jeden, spójny system na poziomie zawodowym, porównywalny strukturą do tego, co ATP i WTA oferują w tenisie.

Dziś Premier Padel organizuje kilkadziesiąt turniejów rocznie na kilku kontynentach. Transmisje trafiają do platform streamingowych i telewizji w wielu krajach, a liczba turniejów FIP na wszystkich poziomach zaawansowania wzrosła z 182 w 2024 roku do 290 w 2025.

Kim są najważniejsi zawodowi gracze w historii padla?

Żadne omówienie historii padla nie byłoby kompletne bez wspomnienia Fernando Belasteguína, argentyńskiego gracza, który przez ponad 16 lat nieprzerwanie zajmował pierwsze miejsce w rankingu światowym. To rekord bezprecedensowy w historii sportów rakietowych, bijący na głowę rekordy tenisowe pod względem długości utrzymania pozycji lidera. Belasteguín zakończył karierę w 2024 roku.

Wśród kobiet dominowały przez lata Alejandra Salazar i Gemma Triay, obie Hiszpanki, które zdefiniowały standardy techniczne i taktyczne najwyższego poziomu gry. Triay pozostaje aktywna i jest dziś jedną z twarzy dyscypliny globalnie.

Ciekawostka, która zaskakuje nowych fanów padla: Enrique Corcuera, wynalazca sportu, nigdy nie doczekał się masowej popularności tego, co stworzył. Zmarł w 1999 roku, zanim padel na dobre wyruszył na podbój świata. W 2022 roku meksykański senat przyznał mu pośmiertne wyróżnienie, oficjalnie uznając go ojcem jednej z najszybciej rosnących dyscyplin sportowych na świecie.

Jak wygląda droga padla do igrzysk olimpijskich?

To pytanie, które pojawia się regularnie w środowisku padlowym, i odpowiedź nie jest tak prosta, jak można by się spodziewać. Padel nie jest sportem olimpijskim i nie wystąpi ani na igrzyskach w Los Angeles w 2028 roku. Decyzja o programie LA 2028 zapadła kilka lat wcześniej i padel nie znalazł się wśród zaproszonych dyscyplin.

MKOl przyznał FIP-owi wstępne uznanie w 2020 roku, co formalnie otworzyło drzwi do dalszych rozmów o włączeniu do programu olimpijskiego. Najwcześniejszy realny termin, o którym mówi się publicznie, to igrzyska w Brisbane w 2032 roku. Decyzje dotyczące tamtego programu mają zapaść w okolicach 2025 roku, więc w chwili, gdy czytasz ten tekst, sprawa może być już rozstrzygnięta lub wciąż otwarta.

Główne wyzwania: padel jest sportem znakomicie rozwiniętym w Europie i Ameryce Łacińskiej, ale jego obecność w Azji, Afryce i Ameryce Północnej, choć rosnąca, wciąż nie spełnia kryteriów prawdziwej globalnej dyscypliny w rozumieniu MKOl. Komitet wymaga, by dyscyplina była aktywnie uprawiana na co najmniej czterech kontynentach w minimalnie 75 krajach w kategorii mężczyzn. Padel jest blisko, ale „blisko” w języku olimpijskim nie znaczy „wystarczająco”.

Ironia historyczna jest tu wyraźna: Fernando Belasteguín, najlepszy gracz w historii tego sportu, zakończył karierę bez choćby jednego meczu olimpijskiego na koncie. Jeśli padel trafi do Brisbane 2032, będzie to dla całego środowiska ogromny symboliczny krok, ale gwiazdy poprzedniej generacji tego już nie zobaczy.

Co sprawiło, że padel rośnie szybciej niż jakikolwiek inny sport rakietowy?

W 2010 roku na świecie istniało około 3000 kortów padlowych. Piętnaście lat później liczba ta przekroczyła 77 000. Taki wzrost o ponad 2500% w półtorej dekady nie ma precedensu w historii sportów rakietowych i trudno go tłumaczyć wyłącznie modą.

Odpowiedź tkwi w kilku nakładających się na siebie czynnikach. Kort padlowy zajmuje połowę powierzchni tenisowego, co oznacza niższy koszt budowy i łatwiejsze wpasowanie w istniejące obiekty. Hotel, hala sportowa, centrum handlowe, dach miejskiego biurowca, nawet parking pod zadaszeniem, wszystko to może stać się miejscem na kort padlowy. Równocześnie sam sport jest wystarczająco prosty technicznie, by nowy gracz cieszył się grą od pierwszej wizyty na korcie, i wystarczająco złożony taktycznie, by oferować lata postępu.

Media społecznościowe zrobiły swoje. Padel wygląda efektownie nawet na krótkim filmiku nagranym telefonem, co czyni go sportem naturalnie przystosowanym do epoki krótkich treści wideo. Efektowny smash, piłka odskakująca z narożnika, szybka wymiana przy siatce, to wszystko gra dobrze na ekranie i przyciąga nowych graczy bez potrzeby rozbudowanej kampanii marketingowej.

Jak historia padla wygląda z polskiej perspektywy?

Polska w tym filmie pojawia się późno, ale w interesującym momencie. Polska Federacja Padla powstała w 2013 roku, kiedy liczba kortów w kraju była jeszcze jednocyfrowa. Przez kilka lat padel pozostawał sportem praktycznie nieznanym poza środowiskami tenisowymi i squashowymi.

Przełom przyszedł po pandemii. Lockdowny, zamknięte siłownie i ograniczenia w sporcie grupowym sprawiły, że kiedy ograniczenia zelżały, ludzie szukali aktywności na świeżym powietrzu lub w małych, zamkniętych grupach. Padel, sport dla czterech osób na zamkniętym korcie, wpisał się w ten poszukiwany model idealnie. Polska scena kortowa wystrzeliła wykładniczo: od kilkunastu kortów w 2021 roku do ponad 400 w 2025.

Jesteśmy w punkcie, który Włosi przeżywali osiem lat temu, a Szwedzi sześć. Obydwa te kraje dziś mają odpowiednio ponad 10 000 i kilka tysięcy kortów. Polska trajektoria wygląda podobnie, co oznacza, że historia padla w naszym kraju dopiero się pisze i to zdanie nie jest pustą frazą, bo rynek kortowy ma w ciągu najbliższych lat potroić się lub poczwórnić.

Corcuera zbudował swój kort z braku miejsca i z niechęci do biegania po piłki. Trudno o bardziej ludzki punkt wyjścia dla sportu, który podbił świat.